Reklama

„Głęboka sieć” jest bardzo realna, podobnie jak sieci anonimowości Słup pozwalają ci to odkrywać. TorSearch to nowa anonimowa wyszukiwarka, której założyciel jest Chris MacNaughton chce zmienić się w „Google of Tor”. Do sieci Tor nie mają dostępu zwykłe wyszukiwarki, takie jak Google i Bing. Tor zachowuje swoją anonimowość, kierując ruch internetowy przez szereg otwartych połączeń (tras cebulowych) obsługiwanych przez wolontariuszy na całym świecie, a szyfrowanie jest dodawane na różnych etapach. Natura Tora również utrudnia wyszukiwanie, a jak dotąd żadna wyszukiwarka Tora nie zapewniła płynnego działania.

Zamknięcie Silk Road, internetowego rynku, mogło pojawić się w nagłówkach, ale był to przykład wykorzystania sieci Tor do niepokojąco przestępczego celu. Z Tora korzystają nielegalne strony, ale także profesjonaliści, tacy jak dziennikarze i działacze, którzy chcą zachować ochronę komunikacji pod nadzorem. TorSearch zachowuje tę anonimowość.

TorSearch

Do tej pory TorSearch zaindeksował 130 000 linków Deep Web. Jej założyciel powiedział:

instagram viewer

„Żadna ukryta usługa Tor nie będzie indeksowana przez Google, ale zbudowałem TorSearch w taki sam sposób, jak działa Google. Spiduję ukrytą wiki, która prowadzi do innych ukrytych usług, a każda z nich prowadzi do kilku innych ”.

TorSearch używa cebula.to brama jako punkt wejścia do sieci Tor, gdy wpiszesz zapytanie. Wyszukiwarka ułatwia użytkownikom innym niż Tor Znajdź zasoby. Ale zgodnie z zaleceniami, aby zachować anonimowość, musisz użyć pakietu przeglądarki Tor do przeglądania ukrytych stron internetowych.

TorSearch ma stosunkowo łatwiejsze zadanie indeksowania stron internetowych niż Google, ponieważ sieć Tor obejmuje znacznie mniejszą liczbę stron z cebulą. Może stać się cenną wyszukiwarką, ponieważ sieć Tor ma dobre zastosowanie dla osób poszukujących prywatności w świetle rewelacji NSA. Ostatecznie TorSearch jest narzędziem, a jego reputacja zostanie stworzona lub złamana przez intencje jego użytkowników.

Źródło: VentureBeat

Saikat Basu jest zastępcą redaktora ds. Internetu, systemu Windows i wydajności. Po usunięciu brudu MBA i dziesięcioletniej kariery marketingowej pasjonuje go pomaganie innym w doskonaleniu umiejętności opowiadania historii. Szuka brakującego przecinka Oxford i nie znosi złych zrzutów ekranu. Ale pomysły dotyczące fotografii, Photoshopa i produktywności uspokajają jego duszę.