Reklama

W celu zrozumienia magicznych składników, które składają się na przepis na stworzenie udanego bloga, wyruszyłem na poszukiwanie skutecznych blogerów, którzy utworzyli popularne, dochodowe strony internetowe. Owocem tych poszukiwań były dwa wielkie nazwiska w blogosferze - Witalij Friedman ze Smashing Magazine i Joshua Topolsky z The Verge.

Pisanie to taka osobista, prywatna rzecz. Z drugiej strony akt blogowanie jest taką publiczną i przejrzystą rzeczą. Kiedy połączysz te dwie rzeczy razem, masz bardzo trzewny, surowy akt rozpowszechniania pomysłów w Internecie.

Trudno sobie wyobrazić, że te pomysły mogą kiedykolwiek przerodzić się w coś bardzo udanego, popularnego i odważcie się mieć nadzieję - opłacalne?

Istnieje wiele bardzo fajnych historii o tym, jak powstały jedne z najpopularniejszych blogów i stron internetowych na świecie. Spójrz na historię Arianny Huffington. Swoją karierę pisarską rozpoczęła od strony internetowej o nazwie Resignation.com, gdzie wkroczyła na scenę wzywając do rezygnacji prezydenta Billa Clintona. Od założenia

instagram viewer
Poczta Haffington w maju 2005 r. do przejęcia przez AOL 7 lutego 2011 r. Arianna i jej zespół dziennikarzy założyli jeden z najpopularniejszych blogów z wiadomościami w Internecie.

Masz witrynę taką jak Daily Beast, założona w 2008 r. przez Tinę Brown i Barry Diller. W końcu urósł i połączył się z Newsweek, aby stać się „domem online” Newsweek Magazine. Potem jest historia Darrena Rowse'a, jednego z moich ulubionych blogerów, który porzucił pracę jako robotnik, aby zarobić na życie dzięki blogowaniu. Założył b5media w 2005 roku wraz z innymi blogerami, założył niezwykle popularną stronę ProBloggeri otwarcie przyznaje, że dzisiaj wygodnie zarabia sześciocyfrowy dochód dzięki blogowaniu.

To nie koniec. Masz Gizmodo, Gawker, TechCrunch, Mashable, SmashingMagazine, TMZ, The Verge… Lista jest długa i jestem pewien, że wielu czytelników ma tutaj swoich osobistych ulubionych.

Więc jaki jest sekret tworzenia udanego bloga? Jak niektóre strony radzą sobie tak dobrze, podczas gdy tak wiele innych nie działa?

Dlaczego zwróciłem się do blogowania

Według WordPress.com istnieje ponad 60,6 milionWordPress.com prowadził blogi na całym świecie. Zgadza się. Milion. Każdego dnia powstaje ponad 100 000 nowych witryn WordPress. Trudno jest uzyskać dokładny obraz tego, ile stron internetowych jest tworzonych każdego dnia w Internecie, ale jeśli tylko statystyki WordPress są jakimkolwiek wskaźnikiem, liczba jest masywny.

Podobnie jak Darren Rowse, z blogowania zwróciłem się bardziej z konieczności niż czegokolwiek innego. Mieliśmy mieć nasze pierwsze dziecko, moja żona nie będzie już pracować, więc potrzebowaliśmy dochodu. Próbowałem kupować i sprzedawać antyki w serwisie eBay, aby uzyskać dodatkowy dochód. Wysiłek ten był umiarkowanie udany - udało mi się ustalić status Powersellera ze 100% pozytywnymi ocenami - ale praca była ogromna, a wynikowy zysk był niewielki.

Tak więc zmieniłem się w pasję, którą miałem od dziecka - pisanie. Zawsze miałem ogromną miłość do słowa pisanego i radość stworzoną przez dobrze wykonane zdanie. W tamtym czasie w 2006 roku nie sądziłem, że można naprawdę zarobić na pisaniu, ale zacząłem robić to online dla samej radości. Uwielbiałem artykuły rzemieślnicze, a gdybym mógł zarobić kilka groszy, tym lepiej.

Moja historia to długa droga do niezliczonych późnych nocy, piszących wpisy na blogach i artykuły dotyczące orzeszków ziemnych oraz niekończące się poszukiwanie nowych, lepiej płatnych klientów. Oczywiście było też dużo kawy. Prawdopodobnie za dużo kawy.

tworzenie udanego bloga

Szybkie przejście do 2012 r. Teraz piszę dla jednego z najlepszych blogów technologicznych w Internecie, jestem redaktorem i pisarzem witryny edukacyjnej poświęconej technologiom, aw 2009 r. Założyłem własny blog o nazwie TopSecretWriters - moje pierwsze przedsięwzięcie to samodzielne publikowanie własnej pracy, która nie zapewniłaby natychmiastowych dochodów w zamian za początek.

Nie - TopSecretWriters był inny. To nie działało. To było mniej o Zarabiać pieniądze Podręcznik zarabiania: Twój bezbłędny przewodnik po zarabianiu blogówStrumienie dochodów rezydualnych z witryny motywują blogerów od lat. Podzielę się z Tobą wiedzą i doświadczeniem, które zdobyłem przez lata zarabiania pieniędzy na blogowaniu. Czytaj więcej , a także o wznoszeniu wysokich celów i pomysłów, którymi się pasjonuję. W ten sposób wrzuciłem wiadomość w butelce do ogromnego oceanu w Internecie, mając nadzieję, że ktoś w końcu przeczyta te słowa i może zainspirować ich do zabrania przyjaciół.

Dziś uważam się za blogera o umiarkowanym sukcesie. Zarabiam na pisaniu dla innych, a moja własna strona jest tym, co uważam za nowy blog on-the-rise, na granicy wkroczenia w ten magiczny obszar finansów samowystarczalność. To ekscytujący czas.

Biorąc pod uwagę, że jestem mniej więcej w połowie tej góry, na którą wspinało się tak wielu ludzi, postanowiłem się odetchnąć i przyjrzyj się bliżej tym odkrywcom - współzałożycielom ich popularnych witryn dzisiaj. Obaj pisarze są pasjonatami pracy, którą wykonują, i obaj prowadzą strony internetowe, które rozpozna prawie każdy, kto czyta ten artykuł.

Mówię o niczym innym niż Witalij Friedman ze Smashing Magazine i Joshua Topolsky z The Verge.

Obaj zgodzili się dać nam trochę wglądu - i śmiem twierdzić, że trochę inspiracji - na temat tego, czego potrzeba, aby tworzyć i rozwijać popularne i niezwykle udane strony internetowe w Internecie.

The Verge - redaktor naczelny Joshua Topolsky

założyć udanego bloga

The Verge jest wymieniony w Internecie jako jeden z 10 najlepszych blogów technologicznych. Jest wyjątkowy, ponieważ obejmuje nie tylko nowinki technologiczne, ale skupia się całościowo na całej kulturze technologii i nauki w dzisiejszym świecie. Jego sława stała się zadziwiająco szybka - strona została założona w 2011 roku i wkrótce potem znalazła się na liście 10 najlepszych.

Joshua Topolsky, współzałożyciel i redaktor naczelny The Verge, zgodził się usiąść i porozmawiać z nami o założeniu Verge, a to, co czuł, sprawiło, że mógł on rosnąć tak szybko, tak szybko.

Oczywiście, moje pierwsze pytanie było dokładnie takie - co sprawiło, że strona była tak popularna? Jego odpowiedź - powtarzana przez cały wywiad - była właściwie raczej prosta. Jego sekretem sukcesu jest praca zespołowa.

„Dwoma osobami, które założyły tę witrynę, były ja i Marty Moe. W pewnym sensie opracowaliśmy ten pomysł i współtworzyliśmy witrynę, ale mamy grupę. Mimo że jesteśmy założycielami, istnieje grupa redaktorów, którzy byli tutaj od samego początku, i stworzyli witrynę taką, jaka jest ”.

To fantastyczne, jednak Twoja strona o firmie wspominała również o partnerstwie z Vox Media, czy też od samego początku?

„Pierwotnie była to witryna o nazwie SB Nation, która jest siecią blogów sportowych. Kiedy Marty i ja przedstawiliśmy im pomysł Verge, zdecydowaliśmy, że musimy założyć nową firmę. Ta nowa firma stała się Vox, a teraz Vox to The Verge, SB Nation, a następnie Polygon, czyli strona gier, którą uruchomiliśmy w połowie 2012 roku. ”

Joshua powiedział mi, że Jim Bankoff, dyrektor generalny SB Nation, postanowił sfinansować powstanie The Verge i współpracując z nim i Marty'm, założyli witrynę, jednocześnie tworząc nową firmę o nazwie Vox Głoska bezdźwięczna.

Zdobycie inwestycji początkowej przyspieszy rozwój

Oczywiście, w moich poszukiwaniach elementów powstania The Verge, które mogły przyczynić się do szybkiego sukcesu strony, moje następne pytanie wydawało się oczywiste.

Zapytałem, czy wsparcie SB Nation oznaczało, że on i Marty mieli zewnętrznych inwestorów obsadzających The Verge.

„Zgadza się, w tym sensie, że SB Nation jest firmą finansowaną ze środków prywatnych - finansowaną ze środków venture capital, a teraz rozwinęła się w Vox Media. Jesteśmy więc finansowani prywatnie z kapitału wysokiego ryzyka. ”

Czy sądzisz, że przyczyniło się to do wzrostu prędkości Verge i tak dużej popularności?

„Z pewnością nie ma wątpliwości, że posiadanie ustalonej platformy i posiadanie pieniędzy jest zawsze dobre, ale oczywiście mieliśmy świetny zespół redakcyjny na początku i wcześnie przekazaliśmy wiele wiadomości.

Wiele z tych redaktorów pochodzi z Engadget, gdzie byłem redaktorem naczelnym. Większość starszych pracowników wyjechała, aby założyć nową witrynę. Więc na początku mieliśmy zwolenników i było w zasadzie trochę zaskakujące, że kiedy założyliśmy pierwszą stronę This Is My Next, mieliśmy z tego trochę kłopotu. Bez pieniędzy, bez reklam - była to w zasadzie strona WordPress, bardzo prosta. Zaczęliśmy widzieć na niej całkiem duży ruch. To była nasza pierwsza wskazówka, że ​​byliśmy na dobrej drodze, robiąc coś niezależnego i na własną rękę.

Myślę, że przyprowadziliśmy trochę publiczności, która znała nas z naszej poprzedniej pracy. I wiesz, myślę, że wyszliśmy z bramy naprawdę duże, a to dzięki platformie, inwestycji i zespołowi.

Od samego początku myślałem, że teraz bardzo trudno jest założyć mały blog z kilkoma osobami przy nim pracującymi. W naszej sferze, w świecie kultury technologicznej, jest duża konkurencja. Bardzo trudno jest rozpocząć coś małego i urosnąć w bardzo krótkim czasie ”.

Zapytałem Joshua, czy „The Verge” celowo koncentruje się na wiadomościach.

„Koncentruje się na wiadomościach i kulturze. Spójrz teraz na naszą pierwszą stronę, mamy ten dogłębny ekskluzywny artykuł na temat projektu Google; mamy artykuł o tym, jak naukowcy znaleźli tę gigantyczną kałamarnicę, na której Discovery Channel kręci dokument. Jeśli spojrzysz teraz na wszystko u góry naszej witryny, jest to prawdziwa mieszanka zasięgu kultury, zasięgu nauki i zasięgu technologii. Właśnie tam chcieliśmy być od samego początku. To było trochę jak gryzienie. Wiedzieliśmy, że nie moglibyśmy tego zrobić, gdybyśmy po prostu zakładali witrynę WordPress i pisali o niej tylko kilka osób. Bardzo trudno byłoby uchwycić wszystko, co chcieliśmy uchwycić. ”

Jak udało ci się na początku dokonać połączenia, którego potrzebowałeś z venture capital?

„Znaliśmy prezesa SB Nation. To facet o imieniu Jim Bankoff, który był w AOL. Jim był właściwie facetem, który był odpowiedzialny za dostarczenie blogów [Weblogs Inc.], których Engadget był częścią, do AOL, kiedy tam był. Pracował nad SB Nation i był prezesem.

W rzeczywistości wcześnie wyciągnął rękę, kiedy usłyszał, że niektórzy inni ludzie i ja wyjeżdżamy. Zasadniczo odbyliśmy rozmowę i zdecydowaliśmy, że jest to partnerstwo, w które chcemy się zaangażować. To było po prostu dobre dopasowanie. Rozumiał, skąd pochodzimy i znał problemy, które mieliśmy - próbując sprawić, by coś działało w AOL, ponieważ tam był.

Ta informacja od Joshua wyraźnie pokazała, że ​​wiele można powiedzieć o tym, ile zainwestowałeś na początku, gdy tworzysz bloga. Chociaż istnieje wiele rzeczy, które mogą prowadzić do sukcesu - na przykład świetny zespół redakcyjny, genialna treść pomysły i piękny układ - ostatecznie zasada „rozmów o pieniądzach” nadal obowiązuje w świecie blogowanie.

Przynajmniej może znacznie zwiększyć szanse na sukces w krótszym czasie.

Znaczenie opowiadania dobrej historii

Mimo to, kiedy spojrzysz na The Verge, oczywiste jest, że tamtejszy zespół naprawdę ma przewagę nad konkurencją. Historie wyskakują na ciebie, układ wyskakuje, a pisanie jest wysokiej jakości i wyraźnie starannie wykonane. Artykuły z wiadomościami są dokładnie badane, a aktualizacje technologii są szybkie i aktualne.

Dla mnie było oczywiste, po samej eksploracji strony, że sukces witryny był czymś więcej niż tylko zbiorem kapitału wysokiego ryzyka.

Zapytałem Joshua, co, według niego, uważał za jedną lub dwie rzeczy, które pomogły The Verge utrzymać się ponad konkurencją? Joshua powiedział, że finansowanie jest ważne, ale stało się bardziej widoczne w trakcie naszego telefonu rozmowa, której sednem sukcesu The Verge jest zgrany, wysoce profesjonalny zespół redaktorzy.

„Myślę, że inwestycja i świetny zespół redakcyjny to najważniejsze. To znaczy, zrobiliśmy wiele rzeczy, które są inne i nowe pod względem wyglądu naszej witryny, sposobu, w jaki chcieliśmy robić funkcje i sposobu, w jaki chcieliśmy robić recenzje. Wszystko to wynika z ogromnej współpracy redaktorów. Moim zdaniem jesteś tak dobry jak zespół, który masz. Moim celem i celem każdego redaktora tutaj było zgromadzenie najlepszych ludzi do współpracy.

I dlatego najważniejszą rzeczą, za którą jestem wdzięczny i myślę, że dobrze zrobiliśmy, to znaleźliśmy wspaniałych ludzi do współpracy. Popchnęliśmy ich, a oni popchnęli nas i wspólnie wymyśliliśmy wielkie historie i czerpaki oraz naprawdę dobre rzeczy, które przedstawiliśmy publiczności. ”

założyć udanego bloga

To rzeczywiście porusza dobrą sprawę. Czy myślisz, że mogły to być te wielkie historie, na które natknąłeś się wcześnie, które mogły podnieść twój wzrost?

„Powiem, że była to kombinacja czynników. Zaczynasz opowiadać historię, kiedy robisz coś dla siebie i kiedy wypuszczasz to na świat. Powstała narracja. I myślę, że była o nas opowieść, a ludzie mówili: „Hej, co się dzieje z tymi facetami? Dowiedz się, co robią, może być interesujące ”.

Ale bardzo ważne jest nie tylko posiadanie tego, ale także dostarczanie ciekawych rzeczy. ”

Czy są jakieś wczesne historie, które naprawdę wyróżniają się w twojej pamięci jako: „Hej, to pierwsza wielka historia, którą odkryliśmy i była ogromna?”

Joshua zaśmiał się, zanim odpowiedział. Po tym, jak trochę wyzdrowiał, wyjaśnił:

„Mieliśmy duży apetyt na tworzenie długich historii, z dużymi układami i dużym komponentem wideo - naprawdę sumiennie wyprodukowane wideo. Jedną z naszych pierwszych dużych funkcji była „Mieszkanie na końcu świata”, która opowiadała o tych ludziach, którzy budowali domy przetrwania na środku pustyni. I wiesz, reakcja na to była ogromna. Ludzie naprawdę to rozumieli, a wideo było naprawdę intensywne.

Wydaje mi się, że był to pierwszy tydzień, w którym zaczęliśmy, i kiedy zobaczyłem reakcję na to - ludzie mówili „Woah, spójrz na ten układ i spójrz na tę historię” i był udostępniany we wszystkich miejscach. Wtedy pomyślałem, że nasz pomysł, to, co mieliśmy, naprawdę zadziałał i ludzie natychmiast go zrozumieli ”.

Długa forma to nowa forma

Jedną z długoletnich „zasad kciuka” w świecie blogów jest to, że ludzie nie są zainteresowani siedzeniem przy komputerze i czytaniem długiego posta na blogu. Ogólna zasada była taka, że ​​idealna długość artykułu wynosiła średnio od 600 do 1200 słów i dłużej, niż można by stracić czytelnika.

W The Verge znajdziesz wiele krótkich i szybkich wpisów do wiadomości lub aktualizacji blogów, ale znajdziesz też wiele długich funkcji o długości ponad 2000 słów. Wiele z nich zawiera także ogromne, piękne zdjęcia lub dobrze utworzone klipy wideo.

Oczywiste jest, że - zgodnie ze swoją nazwą - The Verge jest na krawędzi kolejnej wielkiej rzeczy w blogowaniu.

założyć udanego bloga

Joshua wyjaśnił tę zmianę strategii - idąc w sprzeczności z „starym sposobem” blogowania.

„Wcześniej, zanim zaczęliśmy publikować te długie formy inwestycyjne, wydawało się, że ludzie tego nie robią chcą czytać duże historie, lub że nie chcą czytać długich historii lub że nie są zainteresowani wydaniem czas.

Latem 2011 roku, kiedy wprowadziliśmy na rynek, był to naprawdę silny sentyment. Ludzie chcą tego szybko, tanio i brudno, prawda? Ale kiedy zaczęliśmy publikować te rzeczy, był natychmiastowy, wyraźny apetyt na to. To był dla mnie duży wskaźnik, że rzeczy naprawdę będą działać. ”

Czy są jakieś momenty, które zrobiłbyś inaczej - coś, co dziś uważasz za amatorski błąd?

„Najtrudniejszą rzeczą było przełamanie starych nawyków, pozwolenie sobie na więcej eksperymentów i pozwolenie sobie na to niewygodne miejsca w tym sensie, że „Hej, może to zadziała, a może nie, ale damy temu szansę, ponieważ wierzymy w to jedna z tych rzeczy, które zabierają trochę czasu, kiedy pochodzisz ze świata: „Hej, musisz rozkręcać pocztę co dwadzieścia minuty.'

Kiedy pochodzisz z tego świata, twój mózg działa trochę inaczej. Więc coś, nad czym pracujemy na co dzień, próbuje przełamać wszystkie stare złe nawyki zwykłego blogowania i zamiast tego myśleć o większym obrazie i większej historii ”.

Co jeśli możesz zrobić cokolwiek chcesz?

Jedną z unikalnych cech The Verge jest to, że wykorzystuje ona własną platformę niestandardową. Nie jest oparty na WordPress. Zapytałem Joshua, czy to w ogóle w ogóle ogranicza, ponieważ nie było biblioteki gotowych narzędzi do „dodania” do platformy podstawowej.

Joshua nie wahał się zaznaczyć, że platforma Vox była zaletą, a nie wadą, ponieważ pozwala zespołowi The Verge tworzyć w sposób, który wcześniej nie był możliwy w dawnym „blogu” w starym stylu format.

„Myślę, że platforma to tylko pusta strona. Myślę, że nasza platforma jest teraz wielką, otwartą książką. Sztuką jest zastanawianie się, jak narysować na stronie, wiesz? Kiedy zaczynasz usuwać ograniczenia, kiedy mówisz dobrze, kiedyś mogłem robić tylko ten jednokolumnowy post na blogu, ale teraz mogę robić te duże, piękne funkcje; kiedy mam zespół wideo i mogę robić tego rodzaju mini-dokumenty; lub chcę umieścić nowy program na naszej stronie i podkręcić nowy podcast lub podkręcić nowy cotygodniowy lub miesięczny program wideo - zaczynasz, człowieku, mogę zrobić wszystko, co chcę.

Musisz zacząć myśleć o tym, jak to wyrzeźbić? Jeśli możesz zrobić wszystko, co chcesz, może być bardzo chaotycznie, gdy nie wiesz dokładnie, co chcesz zrobić lub jak to zrobić. Wydaje mi się, że wiele z ostatniego roku, w którym działaliśmy, budowaliśmy naszą strukturę i sprawiliśmy, aby każda strona była naprawdę piękna i wartościowa. ”

Podejście Joshua jest w rzeczywistości bardzo wyjątkowe w dzisiejszym świecie blogów „zorientowanym na wyszukiwanie”, w którym blogerzy stale śledzą statystyki swoich stron i szukają sposobów na zwiększenie tych statystyk. Joshua mówi, że postanowił wyrzucić cały ten sposób myślenia przez okno i powrócić do tego, co wielu by postrzegało oldskulowe podejście do redagowania czasopism, jeśli zbudujesz coś interesującego i pięknego, czytelnicy to zrobią chodź.

„Od pierwszego dnia moim głównym obowiązkiem dla wszystkich było, nie ścigaj odsłon. Nie ścigaj tego, co myślisz, że ludziom się spodoba, ścigaj rzeczy, które Twoim zdaniem są naprawdę fajne. Idź po tym. Bardzo zaufaliśmy naszemu instynktowi, a nasz instynkt miał wiele racji. To daje mi ogromne poczucie ekscytacji związanej z pójściem naprzód.

Właśnie odkryłem, że jeśli masz zespół, któremu ufasz i wszyscy pracują razem, możesz przyjmować założenia, wykonywać połączenia w sytuacjach, w których możesz się denerwować w innych sytuacjach. Możesz powiedzieć, hej, chodźmy z tym do tego. Jeśli uważasz, że to dobrze, uruchommy to. Opowiedzmy historię. To było dla nas naprawdę świetne ”.

Jedną z kluczowych wiadomości, które słyszałem podczas rozmowy z Joshuą, była ważność myślenia dużego i wychodzenia z pudełka - wychodzenia poza strefę komfortu. Blogerom z pewnością łatwo jest wejść w codzienną rutynę robienia postów i trzymania się projektu witryny, który według wszystkich jest „słuszny”, ale przesłanie Joshua jest inne.

Chodzi o wyróżnianie się i robienie rzeczy, które sprawiają, że ludzie patrzą na ciebie i mówią: „Wow, sprawdź, co knuje ten bloger”. To wtedy dzieje się magia.

Smashing Magazine - redaktor naczelny Witalij Friedman

mając udanego blogaByłem bardzo podekscytowany, że mogłem porozmawiać z Witalijem Friedmanem, redaktorem naczelnym i współzałożycielem stale popularny blog technologiczny - w rzeczywistości jeden z wiodących blogów poświęconych projektowaniu stron internetowych - Smashing Czasopismo.

Powstanie Smashing Magazine nie było tak szybkie jak The Verge. Został założony w 2006 roku przez Svena Lennartz i Witalija Friedmana. Witryna była ulubionym miejscem dla projektantów stron internetowych od samego początku, ale koncentruje się także na innych obszarach technologii, takich jak recenzje oprogramowania i narzędzi internetowych.

Smashing Magazine, podobnie jak MakeUseOf, ma pracowników na całym świecie i pochodzi z wielu różnych narodowości i religii. Witryna została sklasyfikowana w Internecie jako jeden z 10 najlepszych blogów technologicznych i łatwo jeden z 10 najlepszych blogów poświęconych projektowaniu stron internetowych na świecie.

To był prawdziwy zaszczyt rozmawiać z Witalijem Friedmanem o tym, co według niego sprawiło, że Smashing Magazine odniósł tak ogromny sukces.

Rozwijanie witryny od podstaw

Zacząłem wywiad, pytając Witalija o pierwszym roku, w którym on i Sven założyli Smashing Magazine oraz jakie były ich nadzieje i marzenia na temat tej witryny.

„Szczerze mówiąc, nie mieliśmy żadnych wielkich planów ani ambicji, kiedy uruchomiliśmy witrynę w 2006 roku. To był przypadkowy eksperyment. W tym momencie tak naprawdę nie planowaliśmy niczego. Nie miałem żadnych nadziei, snów ani obaw o stronę, po prostu czułem się jak coś, co zrobiliśmy z boku. Coś, co tak naprawdę nie miało większego znaczenia.

Nadal uwielbiam to uczucie tworzenia rzeczy, które nie są idealne, nie mają racji, nie są trwałe. Daje mi to powód, aby iść i je zmieniać, optymalizować, ulepszać, różnicować. Kiedyś byłem perfekcjonistą, ale nie dążę już do perfekcji - to bez znaczenia ”.

Smashing Magazine został założony we wrześniu 2006 roku, a trzy lata później w 2009 roku WebDesignDev uznał Smashing za jeden z 30 najlepszych blogów poświęconych projektowaniu stron internetowych, aw 2012 r. Daily Tekk umieścił Smashing jako jedną z 10 najlepszych pod względem kreatywności i designu. IncomeDiary umieściło go na piątym blogu o najlepszych dochodach w Internecie.

Od pierwszego dnia do sukcesu w 2012 r., Co powiedziałbyś, poszło zgodnie z oczekiwaniami, a co okazało się zupełnie inne, niż sobie wyobrażałeś?

„Cóż, skoro nie mieliśmy żadnych oczekiwań, szczerze mówiąc, wszystko przebiegło sprawnie. Oczywiście mieliśmy wzloty i upadki, ale chodziło o to, aby właściwie postępować właściwie. Zawsze było dla mnie bardzo ważne, aby stworzyć coś namacalnego i cennego dla projektantów i programistów. Tak jak wiele się nauczyłem z licznych postów na blogu w latach 2002-2004, chciałem oddać, i chciałem stworzyć coś, co pomogłoby mi w mojej codziennej pracy jako niezależny projektant dobrze.

Nie wiedziałem, że w pewnym momencie wybraliśmy inną ścieżkę redakcyjną, przechodząc od artykułów „pop / mas”, takich jak „50 fantastycznych tapet Grungy”, do szanowana, profesjonalna publikacja, w której każdy artykuł przechodzi szereg recenzji, aby upewnić się, że spełnia on wysokie standardy jakości, które ustaliliśmy dla naszych opublikowanie. Zaskakuje mnie, jak zmieniły się rzeczy na przestrzeni lat i jestem naprawdę dumny z tej zmiany. ”

Jeśli go zbudujesz, przyjdą… W końcu

Czy do rozpoczęcia tego wczesnego wzrostu potrzebnych było wiele wstępnych inwestycji i strat? Czy możesz opowiedzieć, w którym momencie Smashing Magazine stał się opłacalny i jakie to uczucie?

„Szczerze mówiąc, w ogóle nie mieliśmy żadnych inwestycji oprócz czasu poświęconego na pisanie artykułów i publikowanie ich w Internecie. Zaczęliśmy bez reklam, ponieważ nie mieliśmy pojęcia, że ​​ktoś byłby zainteresowany tym, co zrobiliśmy. Ale potem, gdy widzieliśmy coraz większy ruch, dodaliśmy reklamy Google AdSense, aby przynajmniej pokryć koszty ruchu. Działało dość dobrze dość szybko.

Ponieważ nie mieliśmy ogromnych kosztów i pracowaliśmy jako zespół dwóch i pół osób, wszystko było dość proste. Dopiero pod koniec 2009 roku ostatecznie założyliśmy firmę i zatrudniliśmy ludzi do pracy nad naszymi Smashing Books i eBookami. Sam Smashing Magazine stał się opłacalny około 8-12 miesięcy po premierze ”.

Witalij opisuje tutaj zupełnie inną drogę do sukcesu, w rzeczywistości w przeciwieństwie do MakeUseOf. Bez większych inwestycji zewnętrznych, tylko kilku facetów pracowało przy budowie witryny od podstaw. Jest to prawie bezpośredni przykład scenariusza opisanego powyżej przez Jozuego jako „bardzo trudne” zadanie.

Historia Smashing Magazine ujawnia, że ​​praca nie jest niemożliwa - zajmuje tylko dłużej i wymaga dużej dawki popędu, motywacji i wytrwałości.

mając udanego bloga

Czy jest coś, co zmieniłbyś w sposobie zarządzania witryną przez lata? Czy wyciągnięto wnioski, że chciałbyś wrócić i zrobić coś lepszego?

„Nie żałuję swoich decyzji i uważam, że wzrost ruchu na samym początku był absolutnie właściwą decyzją. Z tego powodu mieliśmy bardzo dziwną i nieprzyjemną reputację. Kontrola jakości, korekta i wytyczne redakcyjne nie zostały jeszcze opracowane, co spowodowało dość dziwną fazę rozwoju witryny. W związku z historią witryny i niskim poziomem gramatyki artykuły wydawały się nieco… osobiste i humanitarny, ale nie pomógł nam w budowaniu dobrej reputacji, więc może chciałbym zrewidować ten etap w naszym historia.

Nie wziąłbym też zbyt wielu projektów na raz i wolałbym pracować tylko nad kilkoma projektami, aby mieć pewność, że są one poprawnie wykonane / zbudowane. To jest naprawdę bardzo ważne. Upewnij się także, że nauczysz się dawaćmając udanego bloga pełną kontrolę nad swoją pracą. W pewnym momencie zdasz sobie sprawę, że nie możesz tego zrobić sam i musisz nauczyć się komunikować swoje wartości i swoją filozofię. To nie jest tak proste, jak mogłoby się wydawać ”.

Czy jesteś w stanie zaoferować początkującym blogerom jakieś wskazówki i porady na temat tego, jak naprawdę zbudować udaną stronę internetową, taką jak Smashing Magazine w Internecie?

„Nie ma na to magicznego przepisu. Uważam, że często chodzi o pisanie o czymś, co jest ważne dla grupy ludzi we właściwym momencie. Jeśli jesteś ekspertem w swojej dziedzinie, masz już coś do powiedzenia, więc może to być Twoja nisza do napisania. Nie bój się iść do niszy, to fantastyczna okazja, aby założyć coś małego, a następnie przekształcić się w coś większego.

I nie myśl o budowaniu czegoś wielkiego i udanego. Dbaj głęboko o swoje małe stworzenie, pozwól mu rozkwitać i rosnąć powoli, wyleczyć je, a zobaczysz, że będzie zbierać owoce, na które możesz tylko liczyć. Musisz tylko troszczyć się i wkładać swoje serce w swoje stworzenie. Ale są szanse, że w ogóle nie zadziała, jeśli postrzegasz to jako pracę lub pracę. Musisz być osobisty, uczciwy, autentyczny, przejrzysty i pisać o tym, co lubisz robić. Wtedy ludzie cię znajdą i wrócą do ciebie. ”

Sekretny przepis na sukces

Smashing Magazine i The Verge to dwa najlepsze historie sukcesu w Internecie w ciągu ostatnich kilku lat. Uwielbiam te dwa sukcesy, ponieważ ich drogi do ich osiągnięcia są tak różne.

W jednym przypadku masz witrynę, która zyskała sławę w czasie krótszym niż trzy lata, z silnym wsparciem finansowym i świetnym zespołem redakcyjnym. W innym przypadku twoja strona internetowa została założona przez dwóch facetów jako praca miłości, która ostatecznie stała się jedną z witryn internetowych o najwyższych dochodach.

Dwie zupełnie różne ścieżki do miejsca sukcesu, którego zazdroszczą niezliczeni blogerzy i właściciele witryn. Jakie są więc wspólne składniki przepisu na blogowanie? Jakie są te kluczowe elementy, które przyciągnęły coraz więcej czytelników zarówno do Smashing Magazine, jak i The Verge?

Gdy mówisz o sukcesie i po prostu biorąc pod uwagę te dwie historie sukcesu, wygląda na to, że istnieją trzy główne czynniki.

Pierwszym jest pisanie o tym, co kochasz. Redaktorzy Verge opuścili jedno miejsce, aby uruchomić nową witrynę w formacie i stylu, który lubili. Witalij i Sven skupili się na niszy, o której uwielbiali pisać.

Drugi to jakość. Joshua wyjaśnił, że The Verge miał zespół ekspertów od pierwszego dnia - oferując znaczną przewagę jakości od pierwszego dnia. Witalij opisał ewolucję Smashing Magazine poprzez niezręczną fazę rozwoju w miejsce, w którym publikowane prace przechodzą kilka etapów recenzji.

Wreszcie trzecim elementem jest znalezienie sposobu, aby być wyjątkowym i nowym. Witalij opisuje wartość przejścia do własnej niszy, a następnie rozwijania tam swojej pozycji. Joshua opisuje, jak ważne jest odejście od „starego sposobu” robienia rzeczy, a zamiast tego pozwolenie sobie wejść do niewygodnych miejsc i poeksperymentować z nowymi rzeczami.

Obie te historie - The Verge i Smashing Magazine - są historiami sukcesu, ale ważne jest, aby pamiętać, że są to również bardzo różne historie. Ujawniają, że niezależnie od ścieżki, którą podążasz, sukces przychodzi do tych, którzy - słowami Witalija - piszą o czymś ważnym dla grupy ludzi we właściwym momencie.

Teraz jest zawsze właściwy moment. Jedyne pytanie dotyczy tego, co Twoim zdaniem jest wystarczająco ważne, aby napisać, a następnie sprawić, by tak się stało.

Streszczenie Ziemia przez Shutterstock,Laptop i filiżanka kawy za pośrednictwem Shutterstock

Ryan ma tytuł licencjata z inżynierii elektrycznej. Pracował 13 lat w inżynierii automatyki, 5 lat w IT, a teraz jest inżynierem aplikacji. Były redaktor naczelny MakeUseOf, przemawiał na krajowych konferencjach dotyczących wizualizacji danych i był prezentowany w krajowej telewizji i radiu.